Ashley i Michael - Wollombi - Australia

Nie mogłem się już doczekać aby podzielić się z Wami historią Ashley i Michaela. Historią wyjątkową! Pod każdym względem. Poczynając od tego, że ślub odbył się – z mojej perspektywy, na drugim końcu świata – w Australii! Ceremonia i przyjęcie odbyło się w Wollombi, trzy godziny jazdy od Sydney. Totalne odludzie, natura, dzika przyroda, kangury, wombaty i wiele innych stworzeń. W Wollombi byliśmy przez pięć dni, a długie wieczory spędzaliśmy wspólnie z młodą parą i ich gośćmi przy muzyce i dobrym winie z pobliskich winnic.

Przygotowałem dla Was bardzo dużo zdjęć, ale mam nadzieję, że Was nie zanudzę.

Koniecznie dajcie znać jak się podoba! Tym razem, muzyką i tłem do zdjęć będzie piosenka wykonana przez Monikę i Lloyda, specjalnie dla Ashley i Michaela!

"Mateusz was our wedding photographer and we genuinely couldn't have found someone better. We love every one of the pictures he presented to us and there are a lot! He was superb throughout and frankly barely noticeable by his presence. He has truly captured the essence of the whole day from the arrival of guests, to the wedding service itself, to the reception, the dinner and of course post dinner. We particularly love his soft focus photos of all of our guests. He has curated a beautiful wedding album for us which is something we come back to again and again. Highly recommended and would happy to be a reference."


Zuzia i Tomek, Ślub w Kutnie, Sesja w Gdyni

Sesja poślubna w Gdyni, ślub i wesele w Kutnie |

Z Zuzią i Tomkiem pierwszy raz spotkałem się zimą, przy okazji sesji narzeczeńskiej, którą możecie zobaczyć tutaj. Jest to para, u której już na pierwszy rzut oka widać ogromną miłość i dopasowanie do siebie. Utrwalanie historii takich ludzi jak oni, to czysta przyjemność, wystarczy stać z boku i zapisywać to co dzieje się obok. Na sesję zdjęciową wybraliśmy się do mojego ukochanego Trójmiasta, które odwiedzam przy każdej możliwej okazji. Zapraszam Was do obejrzenia tej historii, koniecznie pamiętajcie o muzyce. Dajcie znać jak się podoba.


Ania i Adrian Sesja w Gdyni

Wielu osobom wydawało się dziwne, że namawiam parę na sesję nad morzem w środku zimy. Bo co można robić nad morzem w zimę? Od wielu lat uwielbiam odwiedzać nasze polskie morze właśnie o tej porze roku bo wtedy jest tam najpiękniej! Dlatego byłem pewny efektu, który chciałem osiągnąć z Anią i Adrianem. Wszystkie dodatki, które przygotowała Ania idealnie wkomponowały się w klimat, który chciałem stworzyć.

Moja sesja została doceniona i opublikowana przez międzynarodowy portal ślubny – Zankyou. Link do sesji na portalu znajduje się tutaj.

Suknia ślubna: Viola.Piekut Projektant | Garnitur: Vistula | Akcesoria (ozdoba do włosów, bransoletka): Decolove | Fryzura/makijaż: Panna Młoda | Wianek, wieniec, bukiet – Ania&Adrian

Fotograf Ślubny Gdynia