Ślub plenerowy - Przysiółek Kresy, Sesja w Beskidach

Piękny ślub plenerowy - Przysiółek Kresy

Sam środek czerwca, za oknami +30 stopni i lato w pełni. Ada i Marcin zorganizowali swój dzień w Przysiółku Kresy.

Od samego początku tego dnia dawało się wyczuć mega luźną atmosferę, wszystko przebiegało dokładnie tak jak zaplanowali Ada i Marcin. Przygotowania rozpoczęliśmy nieopodal miejsca, w którym odbył się ślub - w jednym z pokoi w Przysiółku Kresy. Część rzeczy w tym dniu przebiegała nieszablonowo - jak na przykład to, że przyszli małżonkowie postanowili sami pomagać sobie w przygotowaniach, czy to, że zrobili to poza swoimi rodzinnymi domami. Dla mnie to super opcja, bo sam uwielbiam wychodzić często poza przyjęte standardy. Marcin wspierał nawet Adriannę podczas wizyt w salonie sukien ślubnych :) Czasu mieliśmy sporo, miejsce gdzie miał być ślub było 50 metrów dalej więc był totalny chill.

Ceremonia ślubu w Przysiółek Kresy

Piękne miejsce, właściwie w samym środku lasu - to tutaj odbył się ślub. Świetnie przygotowane miejsce, w którym każdy znalazł dla siebie kawałek cienia z idealnym widokiem na Młodą Parę. Jeszcze do niedawna, kilka lat temu takie piękne miejsca mogliśmy kojarzyć tylko z amerykańskich filmów! Za dekorację tego miejsca jak i sali weselnej odpowiadała Beautiful events by Anna Siewiera. Wyszło cudnie!
Sama ceremonia to już ciągły uśmiech Ady i Marcina i łzy wzruszenia ich najbliższych.

Można odetchnąć - impreza!

Tutaj była już prawdziwa petarda! Na weselu nie było ogromnej ilości osób, ale parkiet ciągle był pełny. Pomimo tego, że w tym dniu Polska grała swój mecz z Hiszpanami na Euro 2020, wydawało się że nikt nie zawraca sobie tym głowy, co nie zawsze tak wygląda :)

W trakcie wesela zabrałem Adriannę i Marcina na krótki plener tuż przy sali weselnej, efekty zobaczycie poniżej. Był to jednak tylko wstęp do naszej głównej wyprawy!

Sesja plenerowa w Beskidach

Na początku myśleliśmy o Gdyni, ale coś mnie tknęło gdy żona pokazała mi na telefonie zdjęcie pięknego jeziorka gdzieś w Beskidach. Poszperałem, pogooglałem i jest! Zadzwoniłem do Marcina i powiedziałem mu, że plany się zmieniają i jeśli nie mają nic przeciwko to jedziemy w Beskidy! Dodatkowo zaproponowałem wyjazd o... 1 w nocy, tak aby można zacząć sesję równo ze wschodem słońca. Tej pary nie trzeba było długo namawiać, właściwie w ogóle nie musiałem tego robić. O 1 w nocy spotkaliśmy się na parkingu i wyruszyliśmy w drogę!

Będzie mi mega miło, jeśli dacie znać jak podoba Wam się ten reportaż! :)

 

Garnitur i dodatki Marcina - Lavard

Suknia Ady - Tom Sebastien

Buty Ady - Steve Madden

Opaska - W Roślinach

Obrączki - Schubert

Kolczyki - Yes

Bukiet i dekoracje - Beautiful Events by Anna Siewiera